Wiedza
8 m
33
Czy wiedziałeś, że tzw. dobrobyt lat 60. w USA istniał w systemie, w którym najwyższa krańcowa stawka podatku dochodowego sięgała 90%?
Nie oznaczało to masowego „zabierania bogactwa”, lecz zmianę bodźców: najbogatsi optymalizowali nie pod kątem maksymalizacji prywatnych wypłat, lecz nieprzekraczania najwyższego progu. W praktyce oznaczało to długoterminowe inwestycje w przedsiębiorstwa, wyższe płace i premie, lepsze świadczenia pracownicze, stabilniejsze etaty, więcej badań i rozwoju oraz mniejsze różnice płacowe między zarządami a resztą firmy. Kapitał był „zatrzymywany w systemie”, a nie wyprowadzany na szczyt.
Skala ucieczki do rajów podatkowych, jaką znamy dziś, w latach 60. praktycznie nie istniała. I nie dlatego, że ludzie byli „uczciwsi”, tylko dlatego, że system był technicznie i prawnie szczelniejszy. Po II wojnie światowej obowiązywał porządek z Bretton Woods. Przepływy kapitału były regulowane, waluty powiązane, a swobodne przerzucanie miliardów między jurysdykcjami było trudne, kosztowne albo zwyczajnie niedozwolone. Kapitał był „przywiązany” do kraju.
Nie oznaczało to masowego „zabierania bogactwa”, lecz zmianę bodźców: najbogatsi optymalizowali nie pod kątem maksymalizacji prywatnych wypłat, lecz nieprzekraczania najwyższego progu. W praktyce oznaczało to długoterminowe inwestycje w przedsiębiorstwa, wyższe płace i premie, lepsze świadczenia pracownicze, stabilniejsze etaty, więcej badań i rozwoju oraz mniejsze różnice płacowe między zarządami a resztą firmy. Kapitał był „zatrzymywany w systemie”, a nie wyprowadzany na szczyt.
Skala ucieczki do rajów podatkowych, jaką znamy dziś, w latach 60. praktycznie nie istniała. I nie dlatego, że ludzie byli „uczciwsi”, tylko dlatego, że system był technicznie i prawnie szczelniejszy. Po II wojnie światowej obowiązywał porządek z Bretton Woods. Przepływy kapitału były regulowane, waluty powiązane, a swobodne przerzucanie miliardów między jurysdykcjami było trudne, kosztowne albo zwyczajnie niedozwolone. Kapitał był „przywiązany” do kraju.