Rozrywka
5 m
4
(Tekst nie zawiera poważnych spoilerów)
Call of Cthulhu: Shadow of the Comet to jedna z tych gier wideo, które nie straszą nagłymi efektami, lecz budują grozę atmosferą powolnego osaczenia i narastającej tajemnicy. Gracz wciela się w dziennikarza Johna Parkera, który na początku XX wieku przybywa do odizolowanego miasteczka Illsmouth w Nowej Anglii. Początkowo jego zadanie wydaje się dość jasno określone: ma zbadać dawną sprawę związaną z lordem Boleskine’em oraz zbliżającym się powrotem komety Halleya. Szybko okazuje się jednak, że nie chodzi wyłącznie o historyczną zagadkę ani o astronomiczne zjawisko. Illsmouth skrywa własny mroczny sekret. Zaś kolejne tropy prowadzą gracza do odkrycia, że za codzienną fasadą prowincjonalnego miasteczka kryją się fanatyzm, zbiorowa zmowa oraz obecność sił, których człowiek nie jest w stanie pojąć.
Call of Cthulhu: Shadow of the Comet to jedna z tych gier wideo, które nie straszą nagłymi efektami, lecz budują grozę atmosferą powolnego osaczenia i narastającej tajemnicy. Gracz wciela się w dziennikarza Johna Parkera, który na początku XX wieku przybywa do odizolowanego miasteczka Illsmouth w Nowej Anglii. Początkowo jego zadanie wydaje się dość jasno określone: ma zbadać dawną sprawę związaną z lordem Boleskine’em oraz zbliżającym się powrotem komety Halleya. Szybko okazuje się jednak, że nie chodzi wyłącznie o historyczną zagadkę ani o astronomiczne zjawisko. Illsmouth skrywa własny mroczny sekret. Zaś kolejne tropy prowadzą gracza do odkrycia, że za codzienną fasadą prowincjonalnego miasteczka kryją się fanatyzm, zbiorowa zmowa oraz obecność sił, których człowiek nie jest w stanie pojąć.
Najważniejszym motywem gry jest lovecraftowska kosmiczna groza. To wizja świata, w którym człowiek nie znajduje się w centrum rzeczywistości, lecz pozostaje bezradną istotą w zetknięciu z czymś niewyobrażalnie starym i obcym. Wiedza nie daje tu poczucia kontroli, przeciwnie, im więcej gracz odkrywa wraz z bohaterem, tym bardziej zbliża się do szaleństwa i grozy.
Drugim ważnym motywem jest zamknięta społeczność, żyjąca według własnych praw i nieufna wobec przybyszów. Illsmouth od początku sprawia wrażenie miejsca skażonego, pełnego dziwnych mieszkańców, niedopowiedzeń i niechęci wobec obcych. Gra buduje więc napięcie nie tylko poprzez fabułę, lecz także poprzez sugestię, że całe otoczenie jest w jakiś sposób naznaczone złem. Istotne pozostaje również zderzenie racjonalności z okultyzmem. Przeprowadzane śledztwo, dokumenty i obserwacje astronomiczne prowadzą nie do logicznego wyjaśnienia, lecz do odkrycia rytuałów, kultów i wpływu pradawnych bytów.
Inspiracje gry są wyraźnie związane z twórczością H.P. Lovecrafta, zwłaszcza z opowiadaniami Widmo nad Innsmouth i Koszmar w Dunwich. Już sama nazwa Illsmouth przywodzi na myśl Innsmouth, a podobieństwa widać także w konstrukcji świata. Pojawia się tu odizolowane miasteczko, niepokojąca społeczność, kultystyczne praktyki oraz stopniowe odsłanianie prawdy o kontakcie ludzi z czymś nieludzkim. Jednocześnie produkcja nie jest prostą adaptacją żadnego konkretnego opowiadania. Raczej tworzy własną historię, złożoną z najbardziej charakterystycznych elementów lovecraftowskiej wyobraźni. Takich jak lęk przed nieznanym, przeczucia nadchodzącej katastrofy, obsesji zakazanej wiedzy oraz poczucia, że człowiek wobec ogromu kosmosu pozostaje całkowicie bezsilny.
Dzięki niesamowitemu klimatowi grozy Shadow of the Comet zapisało się w pamięci graczy jako coś więcej niż zwykła przygodówka. To interaktywna opowieść o śledztwie, które prowadzi od lokalnej tajemnicy ku kosmicznemu horrorowi, a zarazem jeden z ciekawszych przykładów tego, jak gry potrafią oddać klimat literatury Lovecrafta. Zamiast stawiać na akcję, gra wybiera niepokój, atmosferę i stopniowe zanurzanie gracza w świecie, w którym każda odpowiedź okazuje się bardziej przerażająca niż poprzednie pytanie.