31
Kiedy byłem i mieszkałem z p0lką, pracowałem w biurze, a ona pracowała zdalnie, to wracałem do domu, a jej nawet nie chciało się podnieść dupy z kanapy, żeby mnie przywitać w drzwiach. W domu oczywiście nic nie było zrobione, więc po powrocie gotowałem dla nas obojga, sprzątałem, a gdy wieczorem chciałem byśmy coś porobili razem, to ona się krzywiła że nie, bo jest zmęczona. Oczywiście ani słowa podziękowania za ogarnianie całego mieszkania nigdy nie usłyszałem.

Teraz spotykam się z Ukrainką i wygląda to zupełnie inaczej.

W zeszłym tygodniu pojechała na Ukrainę, dzisiaj wróciła. Jak tam była, to zaproponowałem, że jej ugotuję coś i zrobię zakupy. Bo jak w niedzielę przyjedzie to nie będzie miała nic do jedzenia, a jutro idzie na 6 do pracy. Bardzo się ucieszyła. Wczoraj ogarnąłem zakupy i wszystko ugotowałem (kotlety zrobiła mama, bo robi najlepsze) i wysłałem filmik:
Chcesz czuć się adorowany i doceniany przez kobietę? Weź sobie Ukrainkę.
Przyjechała o 4 rano, odebrałem ją z dworca, zawiozłem do domu i wróciłem. Myślałem, że będzie odsypiać tę 27-godzinną podróż przez cały dzień, zwłaszcza że jutro do pracy, a ona zaproponowała żebyśmy się spotkali po południu.

Spotkaliśmy się, pojechaliśmy na wycieczkę, pospacerowaliśmy, poszliśmy coś zjeść i miło spędziliśmy czas. Dostałem też całą torbę różnego dobrego jedzenia z Ukrainy. 

Wróciłem do domu i:
Chcesz czuć się adorowany i doceniany przez kobietę? Weź sobie Ukrainkę.
Nasze witaminki powinny się od Ukrainek uczyć, jak kobieta powinna traktować mężczyznę. 
0.074939966201782