154
Gdy na Suwalszczyźnie jesień niesie za sobą zazwyczaj tylko bagno, deszcz, szarówkę i depresję, tak tegoroczna jest o tyle wyjątkowa, że na przestrzeni tygodnia zapodała nam dwa eleganckie, wielobarwne poranki, przez które aż się chce zwlec zwłoki z wyra, zebrać dupsko i przed pracą pstrknąć parę strzałów, którymi się chcę z Wami teraz podzielić.
Jak najwięcej żywych kolorów Wam życzę w ten zdechły czas Dzidki.
Jak najwięcej żywych kolorów Wam życzę w ten zdechły czas Dzidki.