Idzie sobie dzidowiec przez targ w upalny dzień. Przy stoisku z bielizną widzi młodą, śliczną sprzedawczynię w skąpej sukience, która wahluje się gazetą, podczas gdy krople potu spływają na jej ponętny dekolt... Dziewczyna zauważa dzidowca i mruga do niego.
- Co tam, chłopaczku? Podobam ci się?
Dzidowiec spuszcza wzrok i zerka na swoje spodnie.
- Już nie, ale przydadzą mi się majtki na zmianę.