5
W stodole Czikity coś się porusza pod deskami — nie woda, nie filtr, tylko ziemia pełna życia. Mrówki wychodzą z pęknięć, tworząc wzory, które przypominają rybę, i zaczynają szeptać o liczbach, których człowiek nie pojmie. Gdy noc zapada, Czikita odkrywa, że niektóre kolonie nie tylko chodzą — one patrzą.

PS. Tym razem wyszło prawie jakby to sam jesiotrowy książe podkładał narrację. Tak więc ostrzegałem. 
oczywiście inspiracja: 
Jesiotr-Chan: Mrówki
PS2: w kontynunacji z mrówkami postaram się juz wrócić do starego stylu, ale nie przeciągająć scen. 
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
4
Wujek wraca po latach, a Jesiotr‑Chan musi zmierzyć się z cieniem, który zna jej dom lepiej niż ona sama. W deszczu i czerwonym świetle stodoły granica między rodziną a intruzem zaczyna się rozmywać. Każdy krok, każda kropla — to próba kalibracji strachu, którego nie da się wypłoszyć.
inspiracja:
Jesiotr-Chan: Wujek
Wczoraj minęły dokładnie 2 msc od pierwszego filmu, i od tego czasu mamy 31 filmów, nie spodziewałem się że to tak daleko zajdzie xD
Ale jesiotrowy książe to nieskończona ilosć pomysłow :D
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
9
Kiedy zamówienie z hodowli ryb przychodzi z niespodzianką, Jesiotr‑Chan odkrywa, że jeden z „amurów” wcale nie jest tym, za kogo się podaje.
W torbie błyszczy tajemnicza ryba, która reaguje na głos i zjada pizzę zamiast karmy.
To odcinek o pomyłce, która zamienia się w śledztwo — między komedią, absurdem i czymś, co zaczyna mówić z dna basenu.
inspiracja do scenariusza: 
Jesiotr‑Chan: Amur, którego nie było
Jesiotr‑Chan: Amur, którego nie było
Jesiotr‑Chan: Amur, którego nie było
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.079687118530273