5
Pewien mężczyzna przemierzał kraj, kiedy pośrodku lasu zepsuł mu się samochód. W okolicy nie było żadnych zabudowań, lecz wiedziony przeczuciem zaczął podążać wzdłuż drogi. Po niedługim czasie natrafił na odosobniony klasztor i poprosił o pomoc. Miejscowi mnisi byli bardzo uprzejmi, pomogli mu naprawić samochód, a nawet podzielili się z nim posiłkiem i zaoferowali nocleg. Po przebudzeniu i chwilę przed odjazdem usłyszał jednak przedziwny dźwięk.
- Co to za odgłos? - zapytał.
- Nie mogę ci powiedzieć, gdyż nie jesteś mnichem - odparł jeden z mnichów.
Mężczyzna był niepocieszony, podziękował jednak swoim gospodarzom i wyruszył w dalszą drogę. Kilka lat później, w innym już kraju, w samym środku nigdzie znów zepsuł mu się samochód. Ponownie pozwolił kierować się instynktem i znów trafił do klasztoru. Mnisi pomogli mu naprawić samochód, zaoferowali posiłek i nocleg. I znów mężczyzna usłyszał ten niezwykły dźwięk.
- Co to za odgłos? - zapytał.
- Nie mogę ci powiedzieć, gdyż nie jesteś mnichem - usłyszał znajome słowa od pobliskiego mnicha.
Ciekawość jego była jednak nie do zaspokojenia.
- Muszę wiedzieć co to za dźwięk, w jaki sposób mogę zostać mnichem?
- Musisz policzyć wszystkie źdźbła trawy oraz wszystkie ziarenka piasku na Ziemi - odparł starszy mnich.
Mężczyzna czuł, że nie zazna spokoju. Natychmiast wyruszył w podróż i po kilku latach powrócił.
- Jest 124,648,248,325 źdźbeł trawy i 346,237,295,237,647 ziarenek piasku na Ziemi.
- Gratulacje - odpowiedział mnich - teraz jesteś już mnichem. Zaprowadzę cię do dźwięku.
Poszli razem w głąb klasztornego korytarza, ku drewnianym drzwiom.
- Dźwięk odnajdziesz za tymi drzwiami - powiedział starszy mnich.
Mężczyzna nacisnął klamkę, drzwi były jednak zamknięte.
- Bardzo zabawne, czy mogę prosić o klucz?
- Proszę bardzo - odpowiedział mnich i otworzył drzwi.
Za nimi były kolejne drzwi, kamienne. Mężczyzna poprosił ponownie o klucz, mnich otworzył drzwi. Lecz za nimi znajdowały się kolejne drzwi, wykonane z rubinów. Poprosił o kolejny klucz, mnich otworzył kolejne drzwi. Za nimi były jednak jeszcze jedne drzwi, szafirowe.
Sytuacja powtarzała się, a mężczyzna przeszedł przez drzwi szmaragdowe, srebrne, topazowe i ametystowe. Przed złotymi drzwiami mnich powiedział:
- Oto ostatni klucz do ostatnich drzwi.
Mężczyzna poczuł niewysłowioną ulgę, jego podróż dobiegła końca.
Przekręcił klucz.
Nacisnął klamkę.
Otworzył drzwi i pełen zdumienia odkrył źródło tajemniczego dźwięku.
Ale nie mogę ci powiedzieć co to, gdyż nie jesteś mnichem...
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
3
Przyjechał Turek do niemiec.
Mieszkał tam 3 miesiące, ale nie mógł się odnaleźć. Ciągle chodził smutny, przygnębiony.
W końcu poszedł do psychologa i opowiedział mu o swoim problemie.
Psycholog dał mu radę:
- Weź Pan wielki wór na śmieci, wrzuć tam 3kg cebuli, 3 główki czosnku i dwie łopaty odchodów, następnie zamknij to na tydzień. Po tygodniu wdychaj opary 3 razy dziennie przez 15 minut.
Facet się zgodził....
Po dwóch tygodniach wraca do psychologa cały w skowronkach.
- Pan jest cudotwórcą! Czuje się rewelacyjnie. Może Pan mi powiedzieć co mi było?
- Nic....tęsknił Pan za domem.....
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0
Facet poszedł do baru dla gejów.
Siedzi przy barze, nagle podchodzi do niego przystojny blondyn:
- Może postawić ci drinka kochanie?
- Czemu nie, chętnie.
Po 20 minutach blondyn proponuje, żeby pojechali do niego:
- Mam czerwone Porsche, chcesz się przejechać?
- Mmm, pewnie.
Facet wsiada, cofa....jeb w słupek, wrzuca jedynkę ze zgrzytem bez sprzęgła....jeb cały bok zarysował i urwał lusterko.
Blondyn wściekły:
- Co ty robisz? Pojeb..ło cie?
- Chciałem ci pokazać jaki jestem kobiecy....
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
4
Obwieszony złotem szef ruskiej mafii postanowił pojechać na ryby niedaleko Moskwy.
Zaparkował mercedesa G, rozłożył krzesełko, zarzucił wędki i wyciągnął litra Stolicznej i pije.
W końcu po tym litrze padł nieprzytomny na glebę i zasnął.
Jakiś miejscowy rolnik przechadzał się nieopodal patrzy, a tu nieprzytomny koleś leży.....więc go w dupę wydymał ze trzy razy. Przy okazji zabrał mu całe złoto.
Mafiozo się budzi....
- O twoja mać, okradli mnie!
Wyciąga komórkę ze skarpety i dzwoni po swoich chłopaków. Za 20min przyjeżdża 5 czarnych SUVów, wytacza się z 20 chłopa w skórach z kałaszami. Szef krótko:
- Szukać mi tego swołoć w tej wiosce obok.
Walą do drzwi jednaj z chat kolbami. Otwiera im facet obwieszony złotem. Jeden z żołnierzy pyta: "skąd to masz?" A on spokojnym głosem:
- Idę sobie brzegiem jeziora, patrzę a tu facet zalany w trupa, więc wziąłem złoto, a go wydymałem 3 razy w dupę.
Żołnierz pyta szefa:
- Szefie to twoje złoto.
.
.
.
- Nie.
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
3
Facet 45 lat zrobił sobie operacje plastyczną, aby młodziej wyglądać.
Po zdjęciu opatrunków poszedł na miasto.
Wchodzi do warzywniaka:
- Pęczek rzodkiewek proszę, a mam jeszcze pytanie, ile Pani by mi dała lat?
- No, nie wiem, 36?
- Aaa dziękuje, mam 45!
Zadowolony idzie do maka bo zgłodniał.
- Zestaw z Bigmakiem proszę, a mam jeszcze pytanie, ile Pan by mi dał lat?
- Hmmm, no z 38?
- Aaa dziękuję, mam 45!
Idzie na ławkę w parku zjeść, siada, ale po chwili dosiada się babcia jakaś. Więc koleś postanawia się jej też zapytać:
- Szanowna Pani, ile Pani dałaby mi lat?
- Oj synku, oczy już nie te, ale daj mi pomacać twojego wacka, to Ci powiem ile masz lat.
Facet zniesmaczony, ale się zgodził. Babka miętosi, podnosi, miętoli.... w końcu mówi:
- 45!
- A skąd Pani wie?
- Aaaaaa, stałam za tobą w McDonaldzie....
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
7
Ojciec siedzi na kanapie, nagle  do pokoju wchodzi jego córka:
-Tato powiesz mi czemu mam na imię róża?
-Wiesz córciu urodziłaś się na wiosnę i kiedy mama trzymała cie na rękach, na czoło spadł Ci płatek róży. Stąd twoje imię.
Do pokoju usłyszawszy rozmowę wchodzi druga córka:
-Tato a czemu ja mam na imię śnieżynka?
-Wiesz kochanie ty urodziłaś się w zimie i na czółko spadł Ci płatek śniegu. Dlatego masz na imię śnieżynka.
Po czym do pokoju wchodzi "cegiełka" yyyyyybhgyyygygyuhyhyy?
Córki
Obrazek zwinięty kliknij aby rozwinąć ▼
0.088546991348267