Wiedza
11 m
3
„Ninna nanna, ninna oh, questo bimbo a chi lo do? Lo darò all’uomo nero, che lo tiene un anno intero...”
tłum: „Kołysanka, kołysaj, komu oddam to dziecko? Oddam je Czarnemu Człowiekowi, który zatrzyma je na cały rok…”.
- fragment starej włoskiej kołysanki
tłum: „Kołysanka, kołysaj, komu oddam to dziecko? Oddam je Czarnemu Człowiekowi, który zatrzyma je na cały rok…”.
- fragment starej włoskiej kołysanki
Babau, zwany też we Włoszech- l’uomo nero (czarny człowiek), to klasyczny boogeyman, straszak z dzieciństwa, ale z bardzo ciekawym tłem językowym i kulturowym. W przeciwieństwie do wielu potworów z bestiariuszy nie ma stałego wyglądu ani jasno określonej mitologii. Jest raczej figurą, w którą rodzice i dziadkowie wkładają własne lęki oraz metody wychowawcze.
Samo słowo babàu ma jak podkreślają językoznawcy charakter onomatopeiczny. Wywodzi się z powtarzanego „bau bau”, dawnej „strasznej” sylaby, czymś w rodzaju naszego „bu!”. Najpierw było dźwiękiem, którym dorośli straszyli dzieci, potem zaczęto tak nazywać „coś” albo „kogoś”, kto ten dźwięk wydaje. Giacomo Leopardi w Zibaldone analizuje tę formę i łączy ją z długą tradycją naśladowania szczekania psów (greckie i łacińskie odpowiedniki, czy francuskie aboyer), która z czasem przerodziła się w ogólnie „straszny głos” adresowany do dzieci.
Samo słowo babàu ma jak podkreślają językoznawcy charakter onomatopeiczny. Wywodzi się z powtarzanego „bau bau”, dawnej „strasznej” sylaby, czymś w rodzaju naszego „bu!”. Najpierw było dźwiękiem, którym dorośli straszyli dzieci, potem zaczęto tak nazywać „coś” albo „kogoś”, kto ten dźwięk wydaje. Giacomo Leopardi w Zibaldone analizuje tę formę i łączy ją z długą tradycją naśladowania szczekania psów (greckie i łacińskie odpowiedniki, czy francuskie aboyer), która z czasem przerodziła się w ogólnie „straszny głos” adresowany do dzieci.
W folklorze włoskim Babau i l’uomo nero są w praktyce wymienni. Wielu autorów pisze wprost, że to dwie nazwy tej samej istoty. To urojony prześladowca dzieci, używany jako straszak. Pojawia się nocą, krąży po drogach i podwórkach, czai się pod łóżkiem. W większości opowieści nie musi w ogóle być opisany, wystarczy, że jest „czarny”, „duży” i „zabiera”. Tam, gdzie jednak dostaje ciało, bywa przedstawiany jako wysoki mężczyzna w długim, ciężkim czarnym płaszczu, z kapturem lub kapeluszem z szerokim rondem, który zasłania twarz. W wersji l’uomo nero pojawia się też jako coś bardziej widmowego. Czarny duch bez nóg, który od pasa w dół rozmywa się w cień. Tak opisywany bywa np. w folklorze z północnych regionów, jak Dolina Aosty.
Z perspektywy porównawczego folkloru Babau należy do wielkiej rodziny europejskich straszaków. W literaturze i popularnych opracowaniach zestawia się go z anglosaskim boogeymanem, rosyjskim Buką, niemieckim Butzemannem i dziesiątkami innych lokalnych figur, które pełnią tę samą funkcję. Są projekcją zakazów i ostrzeżeń, personifikacją zdania „nie rób tego, bo coś cię złapie”. Nie ma jednego kanonicznego mitu, za to jest mnóstwo krótkich, ustnych opowiastek. O dziecku, które wyszło nocą na ulicę i „zabrał je Babau", o maluchu, który poszedł za obcym mężczyzną w kapeluszu i już nie wrócił. Takie historie działają jako moralitet nawet jeśli ich szczegóły zmieniają się z pokolenia na pokolenie.
Współczesne świadectwa i opowieści pokazują, że figura l’uomo nero nie zniknęła. W swoich wspomnieniach starsza Włoszka opowiada historię babci, która jako młoda dziewczyna zobaczyła na polu wysoką, mroczną postać w czarnym kapeluszu, stojącą nieruchomo wśród zboża i wpatrującą się w nią oraz jej narzeczonego.
Ciekawa jest też warstwa etymologiczna i historyczna. Niektóre opracowania sugerują, że słowo „Babau” mogło w pewnych regionach wiązać się z dawnymi lękami przed Saracenami. Najeźdźcami z południa i wywodzić się z arabskiego baban („zwycięzca”). Bardziej przekonujące wydaje się jednak tłumaczenie onomatopeiczne: od „bau bau”, psiego szczekania i dziecięcego straszaka. Występuje one w różnych dialektach włoskich i w pokrewnych formach w innych językach europejskich.
Ciekawa jest też warstwa etymologiczna i historyczna. Niektóre opracowania sugerują, że słowo „Babau” mogło w pewnych regionach wiązać się z dawnymi lękami przed Saracenami. Najeźdźcami z południa i wywodzić się z arabskiego baban („zwycięzca”). Bardziej przekonujące wydaje się jednak tłumaczenie onomatopeiczne: od „bau bau”, psiego szczekania i dziecięcego straszaka. Występuje one w różnych dialektach włoskich i w pokrewnych formach w innych językach europejskich.