23
Taką sytuację dzisiaj miałem...

Szkocja, kurwa.

Znajoma miała urodziny, więc polazłem do Lidla kupić drobiazgi na prezent plus jakieś browary i żarcie na wieczór. Jedna kasa otwarta w kolejce przede mną dwójka chichoczących dzieci z telefonami w rękach. Nastolatki (12-13?), szczupłe, długie włosy, ubrane typowo dla Szkocji (jak do szkoły, mimo, że już po 20...) - czarne leginsy, czarne kurtki. Stoję z kartonem  wypełnionym pierdołami w rękach, kolejka prawie się nie przesuwa i nagle jedna się pyta czego się na nią gapię... No chuj, zamurowało mnie, nic nie odpowiedziałem. Po kilkunastu sekundach znowu - czego się gapię? Tym razem bąknąłem pod nosem "chciałabyś (być godna mojego zainteresowania) - you'd wish to", ale nie dosłyszała, bo pytała koleżankę "co on powiedział, co on powiedział?". Zaczęła mnie wyzywać od dziwaków ("weirdo"). Kasjer je ogarnął i powiedział, żeby wyszły i nie wracały. Zapłaciłem za zakupy, idę do samochodu, a te małe pizdy stoją na parkingu i jedna drze się do mnie, że jestem dziwakiem, zjebem i pedofilem i że zadzwoni na policję. Jaki sens miałoby dyskutowanie ze zjebanym dzieckiem? Wsiadłem do samochodu i bez słowa odjechałem...

Co mogłem zrobić? - myślę.
Faktycznie się im przyglądałem, ale nie dlatego, że wyglądały pociągająco - no jakoś dzieci mnie nie pociągają. W ogóle słabo u mnie z dążeniem do jakichś relacji czy seksu, bo rzadko mam okazję spotkać kogokolwiek, kto mógłby się chociaż potencjalnie nadawać (albo single moms, albo stare, albo brzydkie, albo plastiki, albo zjebane, albo miejscowe), a samo ruchanie nie jest warte tego, żeby uprzykrzyć sobie codzienne życie. Ale jednak patrzyłem. Patrzyłem i zastanawiałem się jak bardzo mają je w dupie ich rodzice, że 12-latki mają solarkę, doklejone rzęsy, tipsy na 3cm (jedna z nich) i pełen makijaż. Patrzyłem i myślałem, że jeśli już w takim wieku wygląd to ich jedyny atut i wszystko co mają do zaoferowania to jakie smutne, puste i pozbawione sensu życie je czeka. Chyba gorsze niż moje, bo poza pracą mam kilka rzeczy, które mi sprawiają radość (uprawa warzyw, łowienie ryb, trochę sportu różnego rodzaju). Że przed 30-tką obciągną więcej kutasów niż ja widziałem w porno (a widziałem sporo), nie stworzą żadnej trwałej relacji, jeśli będą miały dziecko to z facetem, z którym zerwą i zostaną single mom albo po prostu będą single, a po 35. roku życia jebną w tzw. "ścianę" i staną się próchnem, którym już nikt nie będzie zainteresowany. No chyba, żeby poruchać, ale to w sumie żadna zmiana.

No i pytanie: co zrobić w sytuacji jak taka mała pizda wyzywa Cię od pedofila? A może to już ten wiek (38) plus fakt niegolenia się od Sylwestra wystarcza by wyglądać podejrzanie? Najśmieszniejsze co wymyśliłem to: "jesteś dla mnie za stara", ale serio mówiąc, obserwuję trochę życie polityczne i społeczne i ten kraj jest pod tym względem zjebany. Świadomie wołałem milczeć niż ryzykować wylądowanie w pierdlu, bo tutaj w niektórych sytuacjach słowo jest ważniejsze niż fakt braku jakichkolwiek dowodów.
0.282310962677