> po przemianie
> po spotkaniu z frytkowym lordem
> tutaj zapraszam na profil do poprzedniej pasty
> no i zostawcie coś po sobie
> albo i nie, chuj mnie to interesuje
> jesteś innym człowiekiem
> bardziej cynicznym
> bardziej zmęczonym
> bardziej... gotowym
*
> wchodzi starsza kobieta
> wygląda jak babcia z bajki Disneya
> uśmiechnięta
> rozgadana
> pachnie jak rosół i rozmaryn
> zostawia telefon
> jakiś Samsung A50 albo inny Galaxy Neo Ultra Z Flip X Classic
> klasyka lombardu
> dajesz jej kasę, umowę
> „do zobaczenia za miesiąc, albo i nie”
> standard
*
> mija parę godzin
> dzień mija spokojnie
> aż tu nagle
> drzwi wypierdalają się jakby je Darth Vader otworzył Mocą
> wchodzi ta sama babcia
> spocona jakby brała udział w Igrzyskach Geriatrycznych
> „PANIE, TELEFON! JUŻ TERAZ! PILNA ROZMOWA!”
> patrzysz spokojnie jak mistrz Zen z Bieszczad
> mówisz: „to muszę doliczyć do kwoty zastawu jakieś 5 zł za obsługę”
> „nie mam pieniędzy, ale to pilne!”
> jesteś miłosierny jak Jezus w second-handzie
> zgadzasz się na wykręcenie jednego numeru
> ALE – telefon wraca do ciebie
> no i dzwoni pani tutaj
*
> babcia wchodzi w tryb kalkulacji
> jakby właśnie liczyła ile paczek papieru toaletowego kupi za emeryturę
> „nie, bo ja muszę wykonać DUŻO tych telefonów”
> pytasz: „a jak pani sobie to wyobraża?”
> dostała kasę
> weźmie telefon
> teraz chce z nim wyjść jakby nic się nie stało
> oczywiście dramat
> „pan mi życie rujnuje!”
> napad jak z telenoweli brazylijskiej
> zaczyna się drzeć jakby właśnie główny bohater miał 5 raz w tym sezonie umrzeć
> „DAJCIE MI TERAZ JAKIKOLWIEK TELEFON! DZWONIĘ NA POLICJĘ!”
> „PAN ZŁODZIEJ! MAFIA LOMBARDOWA!”
> już chcesz popcorn
> mniej więcej znasz realia lombardowe więc zawsze jakiś masz
> ale nie zdążysz
> baba patrzy przez okno
> zamyka drzwi
> upewnia się, że nikt nie patrzy
> zaczyna grzebać w torebce
*
> po spotkaniu z frytkowym lordem
> tutaj zapraszam na profil do poprzedniej pasty
> no i zostawcie coś po sobie
> albo i nie, chuj mnie to interesuje
> jesteś innym człowiekiem
> bardziej cynicznym
> bardziej zmęczonym
> bardziej... gotowym
*
> wchodzi starsza kobieta
> wygląda jak babcia z bajki Disneya
> uśmiechnięta
> rozgadana
> pachnie jak rosół i rozmaryn
> zostawia telefon
> jakiś Samsung A50 albo inny Galaxy Neo Ultra Z Flip X Classic
> klasyka lombardu
> dajesz jej kasę, umowę
> „do zobaczenia za miesiąc, albo i nie”
> standard
*
> mija parę godzin
> dzień mija spokojnie
> aż tu nagle
> drzwi wypierdalają się jakby je Darth Vader otworzył Mocą
> wchodzi ta sama babcia
> spocona jakby brała udział w Igrzyskach Geriatrycznych
> „PANIE, TELEFON! JUŻ TERAZ! PILNA ROZMOWA!”
> patrzysz spokojnie jak mistrz Zen z Bieszczad
> mówisz: „to muszę doliczyć do kwoty zastawu jakieś 5 zł za obsługę”
> „nie mam pieniędzy, ale to pilne!”
> jesteś miłosierny jak Jezus w second-handzie
> zgadzasz się na wykręcenie jednego numeru
> ALE – telefon wraca do ciebie
> no i dzwoni pani tutaj
*
> babcia wchodzi w tryb kalkulacji
> jakby właśnie liczyła ile paczek papieru toaletowego kupi za emeryturę
> „nie, bo ja muszę wykonać DUŻO tych telefonów”
> pytasz: „a jak pani sobie to wyobraża?”
> dostała kasę
> weźmie telefon
> teraz chce z nim wyjść jakby nic się nie stało
> oczywiście dramat
> „pan mi życie rujnuje!”
> napad jak z telenoweli brazylijskiej
> zaczyna się drzeć jakby właśnie główny bohater miał 5 raz w tym sezonie umrzeć
> „DAJCIE MI TERAZ JAKIKOLWIEK TELEFON! DZWONIĘ NA POLICJĘ!”
> „PAN ZŁODZIEJ! MAFIA LOMBARDOWA!”
> już chcesz popcorn
> mniej więcej znasz realia lombardowe więc zawsze jakiś masz
> ale nie zdążysz
> baba patrzy przez okno
> zamyka drzwi
> upewnia się, że nikt nie patrzy
> zaczyna grzebać w torebce
*
> kamera zoom, czas spowalnia
> serce bije jak intro z "Stranger Things"
> no kurwa, szuka broni żeby mnie odjebać
> pewnie Fryta ją po mnie wysłał
> jebany hitman w przebraniu starszej babci
> koniec sezonu? Nie poznam dalszych losów bohaterów?
> trud skończon?
> NIE
> wyciąga stos kart kredytowych jakby grała w Uno
> wjebali jej chyba 3 "+4" z rzędu
> „na tych kartach jest dużo pieniędzy”
> „proszę zrobić sobie nimi zakupy i oddać mi telefon”
> w głowie *Windows XP BLUE SCREEN critical error*
> na twarzy – poker face niczym Daniel Craig w Casino Royale
> odpowiadasz: „to proszę wypłacić i przynieść kwotę wykupu”
> wychodzi
> kamera ON
> stoi 5 kroków dalej jak NPC bez ścieżki AI
> ogólnie chyba jej system wyjebał i ma restart
> wraca
> „bankomat nie chciał wypłacić”
> XDDDDDDDDD.exe
> zagrasz w jej grę
> tak dla beki
> przynajmniej będzie co opowiadać
> robisz z siebie Google Maps
> „najbliższy kolejny bankomat przy Żabce, 100 metrów, lewo, potem prosto”
> A jak nie zadziała to w żabce zapytać, jest obok
> replay
> kino Bollywood
> akcja ta sama ale powtarzana z innej perspektywy
> wychodzi
> stoi ale tym razem w innym miejscu
> restart systemu, wprowadzanie nowych danych
> wraca
> „wszystkie banki mnie zablokowały, to spisek”
> już wiesz
> jesteś w misji pobocznej od losowego NPC z GTA: SA
> ale grasz dalej
> „spróbuj jutro”
*
> serce bije jak intro z "Stranger Things"
> no kurwa, szuka broni żeby mnie odjebać
> pewnie Fryta ją po mnie wysłał
> jebany hitman w przebraniu starszej babci
> koniec sezonu? Nie poznam dalszych losów bohaterów?
> trud skończon?
> NIE
> wyciąga stos kart kredytowych jakby grała w Uno
> wjebali jej chyba 3 "+4" z rzędu
> „na tych kartach jest dużo pieniędzy”
> „proszę zrobić sobie nimi zakupy i oddać mi telefon”
> w głowie *Windows XP BLUE SCREEN critical error*
> na twarzy – poker face niczym Daniel Craig w Casino Royale
> odpowiadasz: „to proszę wypłacić i przynieść kwotę wykupu”
> wychodzi
> kamera ON
> stoi 5 kroków dalej jak NPC bez ścieżki AI
> ogólnie chyba jej system wyjebał i ma restart
> wraca
> „bankomat nie chciał wypłacić”
> XDDDDDDDDD.exe
> zagrasz w jej grę
> tak dla beki
> przynajmniej będzie co opowiadać
> robisz z siebie Google Maps
> „najbliższy kolejny bankomat przy Żabce, 100 metrów, lewo, potem prosto”
> A jak nie zadziała to w żabce zapytać, jest obok
> replay
> kino Bollywood
> akcja ta sama ale powtarzana z innej perspektywy
> wychodzi
> stoi ale tym razem w innym miejscu
> restart systemu, wprowadzanie nowych danych
> wraca
> „wszystkie banki mnie zablokowały, to spisek”
> już wiesz
> jesteś w misji pobocznej od losowego NPC z GTA: SA
> ale grasz dalej
> „spróbuj jutro”
*
> cutscenka:
> płacz, wrzask, dramat
> karty kredytowe lecą w moją stronę jak konfetti porażki
> „PAN JE MA!”
> „PAN MNIE OKRADŁ!”
> „ODDAJ TELEFON, BO ZACZNĘ WOŁAĆ POLICJĘ”
> modlisz się do prastarych bogów o opanownaie
> pokazujesz palcem kamery
> o dziwo to nie atrapy
> tak jak cosplay przycisku od ochrony
> pytasz: „jest pani pewna?”
> TAK
> wychodzi na zewnątrz
> z pomocą nieświadomego przechodnia dzwoni na policję
> TAK
> policja ogląda nagrania jak jebanego Netflixa
> trzymani w napięciu do ostatnich chwil
> TAK
> śmiech na sali
> TAK
> baba nie poniosła żadnych konsekwencji
> TAK
> telefonu nigdy nie wykupiła
> zarobiłem na nim może 30zł odjąć podatek
> TAK
> dalej pracujesz w lombardzie
> nie zdziwiłby cię już nawet grubas Walaszek próbujący zastawić prawa do bomby za większą kwotę niż 30zł
> płacz, wrzask, dramat
> karty kredytowe lecą w moją stronę jak konfetti porażki
> „PAN JE MA!”
> „PAN MNIE OKRADŁ!”
> „ODDAJ TELEFON, BO ZACZNĘ WOŁAĆ POLICJĘ”
> modlisz się do prastarych bogów o opanownaie
> pokazujesz palcem kamery
> o dziwo to nie atrapy
> tak jak cosplay przycisku od ochrony
> pytasz: „jest pani pewna?”
> TAK
> wychodzi na zewnątrz
> z pomocą nieświadomego przechodnia dzwoni na policję
> TAK
> policja ogląda nagrania jak jebanego Netflixa
> trzymani w napięciu do ostatnich chwil
> TAK
> śmiech na sali
> TAK
> baba nie poniosła żadnych konsekwencji
> TAK
> telefonu nigdy nie wykupiła
> zarobiłem na nim może 30zł odjąć podatek
> TAK
> dalej pracujesz w lombardzie
> nie zdziwiłby cię już nawet grubas Walaszek próbujący zastawić prawa do bomby za większą kwotę niż 30zł