18
Drogie dzidki,
Mam rebus budowlano-hydrauliczny, może ktos z naszej zacnej społeczności zna rozwiązanie.
Mam wyprowadzony na dach komin wentylujący kanalizację, żeby syfony nie bekały jak dzidowiec po mrożonej pizzy i piwku. Niestety mieszkam w dość wietrznej okolicy. Wiatr silny jak skurwodaktyl tak wyciąga powietrze z rur, że zasysa wodę z odpływu w prysznicu, w efekcie w łazience zaczyna byc czuć esencję rur i pierdy żółwi ninja. Przy odpowiedniej pogodzie widać i słychać, że wiatr hula przez odpływ, jak Otyły Pan po remizie przy disco polo.
Może ktoś z Was spotkał się z podobnym problememi zna rozwiązanie?
Z góry dzięki, już wypierdalam.
0.064256906509399