161
Zdjęcie Mgławicy Serce wykonane na przestrzeni 14 dni między 17 sierpnia a 12 października z mojego balkonu - razem 25 godzin naświetlania.
Oryginalnie planowałem wrzucić w walentynki ale jakoś tak mi się wzięło i zapomniało xD
A tak przy okazji pokażę wam jak wygląda mój zestaw do astrofotografii i opiszę do czego służą jego poszczególne elementy.
(Poniższy gif można zatrzymać klikając na niego)
1. Montaż paralaktyczny SkyWatcher EQ3-2 - typ montażu który pozwala śledzić ruch nieba napędzając tylko jedną jego oś. Działa to dlatego, że montaż jest przekrzywiony o kąt który niweluje krzywiznę Ziemi zależną od szerokości geograficznej na której stoi. Dzięki temu główna oś śledząca niebo jest ustawiona idealnie równolegle do osi obrotu Ziemi i "patrzy" na gwiazdę polarną. Ta oś na biegunie Ziemi ustawiona byłaby prosto w górę, a na równiku prosto "w bok".
2. Przeciwwaga - zachowuje balans tej osi za pomocą której śledzi się ruch nieba.
3. Napęd montażu - dwa silniczki krokowe które odpowiadają za obracanie obu osi montażu.
4. Kontroler GoTo OnStep - steruje montażem i komunikuje się z komputerem.
5. Teleskop SkyWatcher Evostar 72ED - dwuelementowy refraktor achromatyczny z soczewkami ze szkła niskodyspersyjnego ED. W uproszczeniu to taki obiektyw, tyle, że dedykowany do astronomii. Od obiektywu różni się głównie brakiem wewnętrznej przysłony a od typowej lunety za 200zł wyższej jakości optyką i szkłem ED dzięki któremu mamy lepsze odwzorowanie kolorów oraz znacznie zredukowaną aberrację chromatyczną.
6. Srebrne pokrętło od ustawiania ostrości oraz ten czarny sześcian - Gemini EAF - elektroniczny focuser czyli silnik krokowy podłączony pod pokrętło ustawiania ostrości który zdalnie reguluje ostrość.
7. Field flattener (korektor pola) - element optyczny który odpowiada za dopasowanie krzywizny obrazu z teleskopu do płaskiej matrycy aparatu. Dzięki temu obraz jest ostry a gwiazdy są okrągłe w całym kadrze a nie tylko w jego centrum. Bez tego gwiazdy byłyby koślawe i rozmyte na brzegach obrazu. Dodatkowo też tam można dodać filtr astronomiczny.
8. Lustrzanka Nikon D5100 "full spektrum" - Aparat który rozkręciłem na części i z matrycy zdjąłem filtr który przepuszcza tylko światło widzialne (420 - 680 nm) a włożyłem za to filtr który przepuszcza światło o długościach fali 200 - 1200 nm A to dlatego, że większość światła mgławic emisyjnych pochodzi z emisji wodoru (656.28 nm, tzw. H-alpha). Niby mieści się to w oryginalnym zakresie, ale w praktyce fabryczny filtr przepuszcza tylko około 30% emisji H-alpha a nowy aż 93%. To daje nam 3x więcej światła, więc zamiast naświetlać przez 30h wystarczy nam 10h żeby uzyskać ten sam efekt.
9. Wyzwalacz migawki na USB - kontroluje migawkę aparatu za pomocą komputera. Nowsze aparaty (D5300+) pozwalają to robić bezpośrednio po podłączeniu pod USB, mój jednak ma ograniczenie do 30s naświetlania w takim trybie. Powyżej 30s trzeba użyć interwalometru lub takiego DIY wyzwalacza.
10. Mini teleskop - tak, to jest teleskop na teleskopie i służy do "prowadzenia".
11. Mała kamerka czarno-biała podłaczona do teleskopu prowadzącego. Obserwuje niebo, śledzi daną gwiazdę i mierzy jej ruch (który wynika niedokładności montażu np. luz w przekładniach, wiatr, drgania itd.). Na podstawie tego w czasie rzeczywistym do montażu wysyłane są impulsy korekcyjne dzięki którym cały czas pozostaje on idealnie nakierowany na ten sam punkt nieba z dokładnością co do piksela - tym właśnie jest "prowadzenie".
2. Przeciwwaga - zachowuje balans tej osi za pomocą której śledzi się ruch nieba.
3. Napęd montażu - dwa silniczki krokowe które odpowiadają za obracanie obu osi montażu.
4. Kontroler GoTo OnStep - steruje montażem i komunikuje się z komputerem.
5. Teleskop SkyWatcher Evostar 72ED - dwuelementowy refraktor achromatyczny z soczewkami ze szkła niskodyspersyjnego ED. W uproszczeniu to taki obiektyw, tyle, że dedykowany do astronomii. Od obiektywu różni się głównie brakiem wewnętrznej przysłony a od typowej lunety za 200zł wyższej jakości optyką i szkłem ED dzięki któremu mamy lepsze odwzorowanie kolorów oraz znacznie zredukowaną aberrację chromatyczną.
6. Srebrne pokrętło od ustawiania ostrości oraz ten czarny sześcian - Gemini EAF - elektroniczny focuser czyli silnik krokowy podłączony pod pokrętło ustawiania ostrości który zdalnie reguluje ostrość.
7. Field flattener (korektor pola) - element optyczny który odpowiada za dopasowanie krzywizny obrazu z teleskopu do płaskiej matrycy aparatu. Dzięki temu obraz jest ostry a gwiazdy są okrągłe w całym kadrze a nie tylko w jego centrum. Bez tego gwiazdy byłyby koślawe i rozmyte na brzegach obrazu. Dodatkowo też tam można dodać filtr astronomiczny.
8. Lustrzanka Nikon D5100 "full spektrum" - Aparat który rozkręciłem na części i z matrycy zdjąłem filtr który przepuszcza tylko światło widzialne (420 - 680 nm) a włożyłem za to filtr który przepuszcza światło o długościach fali 200 - 1200 nm A to dlatego, że większość światła mgławic emisyjnych pochodzi z emisji wodoru (656.28 nm, tzw. H-alpha). Niby mieści się to w oryginalnym zakresie, ale w praktyce fabryczny filtr przepuszcza tylko około 30% emisji H-alpha a nowy aż 93%. To daje nam 3x więcej światła, więc zamiast naświetlać przez 30h wystarczy nam 10h żeby uzyskać ten sam efekt.
9. Wyzwalacz migawki na USB - kontroluje migawkę aparatu za pomocą komputera. Nowsze aparaty (D5300+) pozwalają to robić bezpośrednio po podłączeniu pod USB, mój jednak ma ograniczenie do 30s naświetlania w takim trybie. Powyżej 30s trzeba użyć interwalometru lub takiego DIY wyzwalacza.
10. Mini teleskop - tak, to jest teleskop na teleskopie i służy do "prowadzenia".
11. Mała kamerka czarno-biała podłaczona do teleskopu prowadzącego. Obserwuje niebo, śledzi daną gwiazdę i mierzy jej ruch (który wynika niedokładności montażu np. luz w przekładniach, wiatr, drgania itd.). Na podstawie tego w czasie rzeczywistym do montażu wysyłane są impulsy korekcyjne dzięki którym cały czas pozostaje on idealnie nakierowany na ten sam punkt nieba z dokładnością co do piksela - tym właśnie jest "prowadzenie".
A tak to wygląda w praktyce:
Pewnie teraz myślicie, że taki sprzęt kosztuje miliony monet. Cóż, po części tak, po części nie. Ten konkretny zestaw kosztował mnie 5541zł, aczkolwiek gdybym robił go teraz z obecną wiedzą to pewnie dałoby się zejść do 4500zł.
Dużo? Cóż, w świecie astrofotografii śmiało można go nazwać ultrabudżetowym. Dopiero co ktoś postował tu swój zestaw gdzie sam teleskop kosztował 13000zł, już nie mówiąc o montażu i akcesoriach - jak to mówią "Inny świat, inni ludzie".
No ale wiadomo, nawet 4500zł to kwota dla wielu zaporowa, więc co robić, jak żyć?
A no spokojnie, bo w astrofotografię da się bawić taniej. Na początek można nawet zacząć samym telefonem. Polecam darmową aplikację DeepSky Camera - pozwala on robić serie zdjęć z długim naświetlaniem (na wielu telefonach robi nawet w RAW, czasem nawet na tych które oficjnalnie tego nie wspierają). Dobrze jest mieć statyw, ale bez niego też da radę - wystarczy telefon oprzeć o chociażby kamień. Będzie to oczywiście astrofotografia szerokokątna, więc nie dostaniemy szczegółowych obrazów mgławic, ale zdecydowanie można zrobić świetne zdjęcia krajobrazu i drogi mlecznej na niebie - do tego idealnie nadaje się to do tworzenia timelapsów. Jednak tutaj nie ma co liczyć na robienie czegokolwiek z miasta, trzeba wyjechać gdzieś na odludzie gdzie jest ciemne niebo.
Mapę jasności nieba mamy tutaj:
https://djlorenz.github.io/astronomy/lp/overlay/dark.html
Tereny oznaczone na zielono już będą całkiem spoko do robienia zdjęć bez filtrów astronomicznych.
Kolejnym poziomem będzie statyw + podstawowa lustrzanka np. właśnie Nikon D5100 z obiektywem 18-105 (używany ok. 750zł) lub D5100 z obiektywem 18-55mm (około 500zł). Tutaj można już się pokusić o robienie bardziej zbliżonych kadrów jasnych mgławic np. Oriona. Da się też złapać Jowisza i jego księżyce, ale jedynie jako jasne kropki bez żadnych szczegółów.
Bez montażu który śledzi niebo niestety nie można robić zdjęć z bardzo długim naświetlaniem, ale można zrobić kilkaset krótkich zdjęć a następnie na komputerze je "zestackować" i powinno coś z tego wyjść - nie będę się rozpisywał na ten temat, ale polecam do tego program DeepSkyStacker. Można go zastosować też do zdjęć robionych telefonem.
Następny poziom to dokupienie do lustrzanki i obiektywu głowicy astrofotograficznej (ok. 1100zł nowa) która będzie śledzić niebo - to pozwoli robić klatki po kilkadziesiąt a może i nawet kilkaset sekund i naprawdę otworzy ogrom możliwości.
No a potem to już mamy zestawy podobne do mojego - dedykowane do astrofotografii głębokiego nieba.
Z kolei do samych wizualnych obserwacji nieba "budżetowo" polecam lornetkę 10x50 lub 15x70 na statywie - ewentualnie można przez taką zrobić zdjęcie Księżyca telefonem.
Cokolwiek byście nie kupowali polecam szukać jak najwięcej sprzętów używanych na olx oraz w ogłoszeniach na forum Astropolis oraz Astromaniak.
We wszystkich przypadkach podstawą jednak jest wiedza - głównie jeżeli chodzi o fotografię oraz obróbkę zdjęć (stackowanie, zabawa krzywymi itd.). Im więcej wiemy, tym łatwiej wyciągniemy maksimum możliwości ze sprzętu który posiadamy oraz tym lepsze podejmiemy decyzje jaki sprzęt powinniśmy kupić, także polecam poczytać, pooglądać filmiki na youtube. Ale przy tym trzeba uważać na elitystów którzy polecają tylko i wyłącznie sprzęty za miliony monet - ja udowadniam, że astrofotografię da się robić tanio, ale sporo jest osób które uparcie twierdzą, że poniżej 10000zł to nie ma nawet co podchodzić do hobby.
Niestety jest to temat rzeka, ale na pewno macie już dosyć tej ściany tekstu także dzidki pozdrawiam, życzę czystego nieba i wypierdalam!
Dużo? Cóż, w świecie astrofotografii śmiało można go nazwać ultrabudżetowym. Dopiero co ktoś postował tu swój zestaw gdzie sam teleskop kosztował 13000zł, już nie mówiąc o montażu i akcesoriach - jak to mówią "Inny świat, inni ludzie".
No ale wiadomo, nawet 4500zł to kwota dla wielu zaporowa, więc co robić, jak żyć?
A no spokojnie, bo w astrofotografię da się bawić taniej. Na początek można nawet zacząć samym telefonem. Polecam darmową aplikację DeepSky Camera - pozwala on robić serie zdjęć z długim naświetlaniem (na wielu telefonach robi nawet w RAW, czasem nawet na tych które oficjnalnie tego nie wspierają). Dobrze jest mieć statyw, ale bez niego też da radę - wystarczy telefon oprzeć o chociażby kamień. Będzie to oczywiście astrofotografia szerokokątna, więc nie dostaniemy szczegółowych obrazów mgławic, ale zdecydowanie można zrobić świetne zdjęcia krajobrazu i drogi mlecznej na niebie - do tego idealnie nadaje się to do tworzenia timelapsów. Jednak tutaj nie ma co liczyć na robienie czegokolwiek z miasta, trzeba wyjechać gdzieś na odludzie gdzie jest ciemne niebo.
Mapę jasności nieba mamy tutaj:
https://djlorenz.github.io/astronomy/lp/overlay/dark.html
Tereny oznaczone na zielono już będą całkiem spoko do robienia zdjęć bez filtrów astronomicznych.
Kolejnym poziomem będzie statyw + podstawowa lustrzanka np. właśnie Nikon D5100 z obiektywem 18-105 (używany ok. 750zł) lub D5100 z obiektywem 18-55mm (około 500zł). Tutaj można już się pokusić o robienie bardziej zbliżonych kadrów jasnych mgławic np. Oriona. Da się też złapać Jowisza i jego księżyce, ale jedynie jako jasne kropki bez żadnych szczegółów.
Bez montażu który śledzi niebo niestety nie można robić zdjęć z bardzo długim naświetlaniem, ale można zrobić kilkaset krótkich zdjęć a następnie na komputerze je "zestackować" i powinno coś z tego wyjść - nie będę się rozpisywał na ten temat, ale polecam do tego program DeepSkyStacker. Można go zastosować też do zdjęć robionych telefonem.
Następny poziom to dokupienie do lustrzanki i obiektywu głowicy astrofotograficznej (ok. 1100zł nowa) która będzie śledzić niebo - to pozwoli robić klatki po kilkadziesiąt a może i nawet kilkaset sekund i naprawdę otworzy ogrom możliwości.
No a potem to już mamy zestawy podobne do mojego - dedykowane do astrofotografii głębokiego nieba.
Z kolei do samych wizualnych obserwacji nieba "budżetowo" polecam lornetkę 10x50 lub 15x70 na statywie - ewentualnie można przez taką zrobić zdjęcie Księżyca telefonem.
Cokolwiek byście nie kupowali polecam szukać jak najwięcej sprzętów używanych na olx oraz w ogłoszeniach na forum Astropolis oraz Astromaniak.
We wszystkich przypadkach podstawą jednak jest wiedza - głównie jeżeli chodzi o fotografię oraz obróbkę zdjęć (stackowanie, zabawa krzywymi itd.). Im więcej wiemy, tym łatwiej wyciągniemy maksimum możliwości ze sprzętu który posiadamy oraz tym lepsze podejmiemy decyzje jaki sprzęt powinniśmy kupić, także polecam poczytać, pooglądać filmiki na youtube. Ale przy tym trzeba uważać na elitystów którzy polecają tylko i wyłącznie sprzęty za miliony monet - ja udowadniam, że astrofotografię da się robić tanio, ale sporo jest osób które uparcie twierdzą, że poniżej 10000zł to nie ma nawet co podchodzić do hobby.
Niestety jest to temat rzeka, ale na pewno macie już dosyć tej ściany tekstu także dzidki pozdrawiam, życzę czystego nieba i wypierdalam!