"Kilka dni później dwaj macedońscy hoplici z oddziału Perdikkassa, którzy mieszkali razem w namiocie, popijali i każdy z nich opowiadał o swoich wielkich wyczynach. I wtedy poniosła ich żądza sławy tak dalece, a przy tym podnieciło ich wino, że przywdziali swoje zbroje i rzucili się na szczyt murów. Zamierzając raczej popisać się brawurą niż nawiązać niebezpieczną walkę.
Tymczasem nadbiegło kilkunastu innych żołnierzy Perdikkasa i także kilkunastu z Halikarnasu. I tak wywiązała się zacięta bitwa pod murami miasta. Macedończycy odrzucili jednak poza mury tych co wybiegli i niedużo brakowało, a miasto dostałoby się w ich ręce (Macedończyków)"