Wiedza
11 m
1
„Jest najpełniejszą metaforą Jeziora Górnego- potężnego, tajemniczego i ostatecznie bardzo niebezpiecznego.”
- Thor Conway, Spirits on Stone, cyt. w The Walrus
- Thor Conway, Spirits on Stone, cyt. w The Walrus
Mishipeshu (wym. MisziPESzu) to jedna z najpotężniejszych istot w mitologii ludów Anishinaabe z okolic Wielkich Jezior. Opisywany jest jako wodny duch, kosmologiczny manitou, który rządzi głębinami. Żyje w najgłębszych partiach jezior i rzek i ma władzę nad wszystkimi istotami wodnymi. W wielu źródłach podkreśla się, że jego imię można przełożyć jako Wielki Ryś (eng. Great Lynx), choć w języku potocznym częściej mówi się o nim „wodna pantera” lub „wodny lew”.
W opisach z folkloru i współczesnych opracowań Mishipeshu jest istotą chimeryczną złożoną z części wielu zwierząt. Ma ciało dużego drapieżnego kota, długą, często wężową lub smoczą część ogonową. Na grzbiecie rząd kolców lub łusek, a na głowie rogi, najczęściej przypominające rogi bizona lub jelenia. Skóra bywa opisywana jako łuskowata, miedziana lub biała jak śnieg. Ogólne wrażenie jest jednocześnie piękne i przerażające. Wielu autorów porównuje go do skrzyżowania kuguara ze smokiem albo bardziej popkulturowo: „dinozaura z pumą”. Kocia sylwetka wzmocniona gadzimi łuskami i potężnym, wodnym ogonem. W tradycji Anishinaabe szczególnie ważne są jego rogi, gdyż w ikonografii są znakiem ogromnej mocy duchowej. Badacze zauważają, że Mishipeshu jest jedynym manitou konsekwentnie przedstawianym z rogami, co dodatkowo podkreśla jego rangę.
W artykułach popularnych o Wielkich Jeziorach często przywołuje się także historię z XVII wieku. Jezuita Paul Le Jeune miał obserwować rybaków nad jeziorem, którzy wyciągnęli z wody dziwne stworzenie. Długie na ponad półtora metra, z ciałem jaszczurki i głową żółwia. Przerażeni szybko wrzucili je z powrotem w głębiny. Dopiero później Le Jeune usłyszał, że nie był to „pechowy połów”, lecz istota zdolna wywoływać katastrofalne sztormy, więc trzeba ją jak najszybciej uwolnić.
W współczesnych tekstach o Mishipeshu pojawia się pytanie, czy to wyłącznie mit, czy także „lokalny potwór z jeziora” w sensie kryptozoologicznym. Popularne opracowania przytaczają na przykład historię mężczyzny, który w 1897 roku miał zostać „owinięty jak przez węża” przez jakieś stworzenie w wodach Superior. Znane też są relację Randy’ego Brauna z lat 70., który sfotografował serię garbów w wodzie i opisał „stworzenie grubości Volkswagena”. Autorzy tych tekstów zwykle zachowują sceptycyzm, ale pokazują, jak współczesne relacje płynnie łączą się z dawno opowiadanymi historiami o wodnym panu głębin.
W współczesnych tekstach o Mishipeshu pojawia się pytanie, czy to wyłącznie mit, czy także „lokalny potwór z jeziora” w sensie kryptozoologicznym. Popularne opracowania przytaczają na przykład historię mężczyzny, który w 1897 roku miał zostać „owinięty jak przez węża” przez jakieś stworzenie w wodach Superior. Znane też są relację Randy’ego Brauna z lat 70., który sfotografował serię garbów w wodzie i opisał „stworzenie grubości Volkswagena”. Autorzy tych tekstów zwykle zachowują sceptycyzm, ale pokazują, jak współczesne relacje płynnie łączą się z dawno opowiadanymi historiami o wodnym panu głębin.
W bardziej naukowych i eseistycznych ujęciach Mishipeshu bywa nazywany metaforą Jeziora Górnego- potężnego, tajemniczego i ostatecznie bardzo niebezpiecznego. Ma wyjaśniać nie tylko nagłe burze i utonięcia, ale też pełnić rolę opowieści–ostrzeżenia. Nie zbliżaj się do zdradliwej wody, nie wchodź na cienki lód, nie lekceważ jeziora. W rejonie rzeki Churchill dzieci bawiły się nawet w grę „Mishipeshu”, gdzie jedno z nich odgrywało potwora „topiącego” resztę w zabawie. Jest to bardzo bezpośrednie odzwierciedlenie roli tej postaci w wychowaniu i przekazywaniu zasad ostrożności.