Rozrywka
5 m
3
„Imperator oddał nas pod władzę tyrana, który pragnął naszej śmierci i zapomnienia. Teraz, gdy sam Władca Kruków przepadł, nie pozwolimy, by niewolnicza obroża znów zacisnęła się na naszych szyjach. Ani w służbie zdrajcy, Mistrza Wojny, ani w służbie upadłego Imperium.”
- Pretor Narat Kirine, Władca Popielnych Szponów, 011.M31
- Pretor Narat Kirine, Władca Popielnych Szponów, 011.M31
Ghoul Stars to rejon galaktyki, o którym w Imperium mówi się szeptem. Martwe światy, wymazane z pamięci i oświetlone zimnym blaskiem umierających słońc, krążą tam niczym puste skorupy w przerażająco cichej pustce kosmosu. Okazuje się jednak, że skrywają nie tylko niewysłowione koszmary, lecz także wstydliwe tajemnice. Jedną z nich jest formacja Adeptus Astartes znana jako Popielne Szpony (eng. Ashen Claws). Mówi się, że niegdyś stanowili część XIX Legionu, zanim ten połączył się ze swoim prymarchą. Według starożytnych źródeł, których wiarygodność wielokrotnie podważali imperialni historitorzy, należeli do 18. Zakonu Legionu Kruczej Gwardii. Ich początków należy szukać wśród terrańskich plemion Xeric, z których rekrutowano pierwszych wojowników tej formacji. Zanim Corvus Corax objął dowództwo nad XIX Legionem, ci terrańscy weterani walczyli pod kuratelą Horusa Lupercala. Sama nazwa Popielnych Szponów wiązała się zarówno z ich pochodzeniem, jak i ze strategią rozwiniętą przez Horusa, manewrem, w którym poświęcona jednostka wywabiała przeciwnika, umożliwiając reszcie sił uderzenie z flanki.
Popielne Szpony nigdy nie były czystym, eleganckim cieniem Kruczej Gwardii. Pochodziły z czasów znacznie brutalniejszych, bezlitosnych i ukształtowanych jeszcze przed triumfem Imperatora. Ich filozofia oraz sztuka wojenna stanowiły dziedzictwo technobarbarzyńców i watażków starożytnej Terry. Styl prowadzenia wojny, bezwzględność i specyficzne pojmowanie honoru wojownika przyczyniły się do jawnej niechęci, jaką Corax żywił wobec części terrańskich weteranów po objęciu Legionu. Przełomowym wydarzeniem w historii Popielnych Szponów była bitwa o Bramę Czterdzieści Dwa (eng. Gate Forty-Two), stoczona na początku M31. Po jej zakończeniu część ocalałych Terran została zebrana i wysłana przez Coraxa w krucjatowe floty ku Ghoul Stars. Jedna z takich flot liczyła około czterech tysięcy wojowników 18. Zakonu i dysponowała trzynastoma okrętami liniowymi oraz około dwudziestoma fregatami. W oficjalnych rozkazach brzmiało to jak kolejna misja. W rzeczywistości było wygnaniem.
Po tych wydarzeniach Popielne Szpony nie stały się kultystami, nie sprzymierzyły się ze Zgubnymi Potęgami i nie wypowiedziały Imperium otwartej wojny. W pamięci nielicznych, którzy mieli dostęp do zakazanej wiedzy, jawiły się raczej jako wyrzut sumienia Wielkiej Krucjaty, wojownicy, którzy służyli wiernie, dopóki ich własny prymarcha nie uznał, że nie pasują do jego wizji Legionu. Według zachowanych przekazów byli rozgoryczeni tym, że po latach służby jedyną nagrodą okazało się wygnanie. Zapomniani i odrzuceni przez władcę XIX Legionu, z czasem stali się renegatami. Porzucili lojalność wobec Coraxa oraz wobec Imperium rozumianego jako struktura polityczna. W czasie Herezji Horusa nie poparli żadnej ze stron. Nie stanęli u boku Mistrza Wojny, ale też nie odpowiedzieli na wezwanie Imperium. Wiedli wówczas niemal piracką egzystencję. Rabowali, uderzali w cele na obszarze Sektora Nostramo, zdobywali amunicję, szablony STC i matryce konstrukcyjne, nie próbując utrzymywać podbojów ani w imieniu Imperatora, ani Horusa.
Ponure i nie do końca pewne relacje łączyły ich z Władcami Nocy. Wiadomo, że Popielne Szpony splądrowały Tenebor, księżyc-fortecę zniszczonego Nostramo, a ich działania przyczyniły się do destabilizacji całego sektora. Podczas Wielkiego Oczyszczenia, które nastąpiło po klęsce oblężenia Terry, w okolicach Nostramo odnaleziono jedynie wyczerpane resztki band Władców Nocy. Stan zmasakrowanych sił VIII Legionu sugerował, że ktoś wcześniej musiał dokonać ich rzezi, a część śladów wskazywała właśnie na działania wygnanego Zakonu. Według późniejszych relacji Popielne Szpony nadal rozszerzały swoje terytorium w Ghoul Stars, prowadząc coś, co nazywano ich Drugą Krucjatą, z bazą na Atargatis. Przez tysiąclecia toczyły wojny podboju, czasem najeżdżały przestrzeń Imperium, a jednocześnie utrzymywały robocze relacje z niektórymi lojalistycznymi siłami, zwłaszcza z Karcharodonami (ang. Carcharodons). Co istotne, źródła nie przedstawiają ich jako czcicieli Chaosu. Przeciwnie, Popielne Szpony miały gardzić siłami Chaosu jeszcze bardziej niż samym Imperium.
Relacja z Karcharodonami pozostaje jednym z najciekawszych niedopowiedzeń. Źródła wskazują, że Karcharodoni są powiązani z Popielnymi Szponami i prawdopodobnie przynajmniej częściowo wywodzą się z wygnanych elementów Kruczej Gwardii. Jednocześnie Popielne Szpony nie traktują ich jak pełnoprawnych krewniaków. Nazywają ich mieszańcami, potworami i „zrodzonymi ze zdrajców”, co sugeruje możliwe chimericzne albo w inny sposób skażone pochodzenie Karcharodonów. Wszystko to nadaje Popielnym Szponom szczególny charakter. Są renegatami, ale nie heretykami w prostym sensie. Są Astartes, lecz nie sługami Imperium. Są potomkami Kruczej Gwardii, ale nie uważają się za synów Corvusa Coraxa. Są reliktem Terran, których Corax nie chciał albo nie potrafił w pełni włączyć do własnego Legionu. Podobno w M41 ich potęga znacząco osłabła, lecz nadal kontrolowali pewne obszary w Ghoul Stars i trwali w izolacji, obawiając się, że Imperium pewnego dnia przybędzie, by ich zniszczyć. Co ciekawe, ich kultura przez tysiąclecia uległa głębokiej przemianie. Z czasem zintegrowali się ze społeczeństwem Atargatis Prime i przestali patrzeć na zwykłych ludzi wyłącznie jak na istoty niższego rzędu.